Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MODLITWY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MODLITWY. Pokaż wszystkie posty

23 maja 2022

Historia liturgii chrześcijańskiej

 
Króluj nam Chryste!


Kontynuując rozważania z poprzedniego artykułu o korzeniach chrześcijańskiej liturgii, teraz warto poznać zwięzłą historię jej rozwoju, od pierwszych wieków do współczesności.


Nowy Testament nie daje precyzyjnych opisów początków liturgii chrześcijańskiej i pierwotnego procesu jej scalania. Nadmienia tylko w różnych miejscach, że wierzący trwali „w łamaniu chleba i w modlitwach” (Dz 2, 42), spotykali się na „Wieczerzy Pańskiej” (1 Kor 11, 20), „pamiątce Pana” (1 Kor 11, 23-25), „przemawiali w psalmach, hymnach, pieśniach pełnych Ducha” (Ef 5, 19), „prorokowali i roztrząsali proroctwa” (1 Kor 15, 29), „nauczali i objawiali rzeczy skryte” (1 Kor 15, 26), „głosili Słowo i opowiadali Dobrą Nowinę” (Dz 11, 19-20), „chodzili na modlitwę o określonych porach” (Dz 3, 1), „gromadzili się w imię Pana Jezusa” (Mt 18, 20; 1 Kor 5, 4), „składali duchowe ofiary” (1 P, 2-5) i „rozumną służbę Bożą” (Rz 12, 1), „mieli własny ołtarz, z którego nie mieli prawa spożywać służący staremu przybytkowi” (Hbr 13, 10).

Św. Justyn Męczennik w swej „Apologii” chrześcijaństwa z około 155 roku, wyjaśniał cesarzowi, iż podczas zgromadzenia w Dniu Słońca (niedziela) najpierw lektor czyta księgi apostolskie, lub prorockie, a za nim przełożony głosi kazanie, po czym wszyscy wstają i modlą się. Następnie przynoszą chleb, wino i wodę, przełożony odmawia modlitwy i dziękczynienie (gr. eucharistia), a lud odpowiada: „Amen”. Potem rozdziela się to, „co stało się Eucharystią”, a nieobecnym zanoszą ją diakoni. Na koniec składa się dary dla potrzebujących. Najpierw jednak, o świcie, chrześcijanie gromadzą się, aby śpiewać pieśni pochwalne dla Boga, a potem przychodzą ponownie, aby spożyć „święty i niewinny posiłek”. Podobne określenia znajdują się już na początku Kanonu Rzymskiego (sancta sacrificia illibata). Jest to pierwsze znane przedstawienie schematu liturgicznego.

Konstytucje Apostolskie z około 380 roku podają już dokładniejszy opis przebiegu Mszy św. Polecają, iż kościół ma być podłużny, zwrócony ku wschodowi, z tronem dla biskupa i siedzeniami dla prezbiterów z przodu, mężczyźni i kobiety mają siedzieć osobno. Na początku lektor czyta z ksiąg Starego Testamentu, potem inny śpiewa Psalmy, a dalej czytanie z Dziejów lub Listów Apostolskich. Po nich diakon, lub prezbiter czyta Ewangelię, a wszyscy stoją w milczeniu. Potem kapłani głoszą naukę dla ludu. Po niej wszyscy mają powstać, „zwrócić się ku wschodowi” i odmawiać modły. Dalej następuje „pozdrowienie pocałunkiem Pana” między wiernymi, diakon odmawia modlitwy w określonych intencjach (ektenie w obrządkach wschodnich), biskup modli się „nad ludem” (oratio super populum, którą znaleźć można w tradycyjnej liturgii luterańskiej jako pozostałość średniowiecznego rytu rzymskiego). „Potem ma się odbyć ofiara, w czasie której lud ma stać i modlić się w milczeniu, po jej spełnieniu niech każda grupa z osobna przyjmuje Ciało Pańskie i najdroższą Krew Jego, przystępując w porządku z całą czcią i bojaźnią, jako do ciała Króla. Niewiasty mają przystępować z zasłoną na głowie, jak to przystoi działowi kobiet” (Eucharystia pierwszych chrześcijan, wybór i opracowanie ks. Marek Starowieyski, Kraków 1987, s. 257-258).

Konstytucje Apostolskie zawierają ponadto najstarszy zachowany formularz mszalny zwany liturgią klementyńską (przypisują bowiem jej autorstwo jakoby papieżowi Klemensowi I), w którym prócz wymienionych elementów wyszczególnione jest też umycie rąk (lavabo), przyniesienie i ofiarowanie darów, a po Komunii dziękczynienie i rozesłanie wiernych. Na Anaforę składa się: prefacja, Trishagion (śpiew „Święty Boże”), opis ustanowienia i konsekracja, anamneza, epikleza (po konsekracji, jak w obrządkach wschodnich), memento (wspomnienie tych, za których jej sprawowana Msza). W Rzymie, już w najstarszych dokumentach z pierwszych wieków, zamiast obecnego do dziś na Wschodzie Trishagionu, jest Sanctus („Święty, święty”), pojawia się dialog przed prefacją, wspomnienie zmarłych, „Ojcze nasz”, pierwsze kolekty. W V wieku dołączono śpiew Alleluja,  pozostałe części kanonu oraz Ite missa est! („Idźcie, Ofiara spełniona”). Credo („Wierzę w Boga”) włączano stopniowo do poszczególnych obrządków w V i VI wieku, kilkaset lat później zaś do rytu rzymskiego.

Przełom VI/VII wieku przyniósł pierwsze zwarte teksty Mszy, bowiem wcześniej stosowano plik osobnych kartek. Wzorem dla nich był Sakramentarz św. Grzegorza Wielkiego z 595 roku (Paweł Milcarek, Historia Mszy. Przewodnik po dziejach liturgii rzymskiej, Kraków 2009, s. 30-32; 42). Papież ten dokonał paru zmian w Kanonie Rzymskim i obrzędach mszalnych, a także przyczynił się do zreformowania i rozmoju śpiewu liturgicznego. W konsekwencji jego działań (ale już za pontyfikatu Honoriusza I) doszło do kodyfikacji tekstów liturgicznych oraz śpiewu kościelnego, który nazwany został z tej racji chorałem gregoriańskim. Stąd stary ryt rzymski jest określany również, na wzór liturgii wschodnich, od swojego głównego reformatora i kodyfikatora, Mszą św. Grzegorza Wielkiego (na podobieństwo liturgii wschodnich nazywanych od ich domniemanych autorów, jak. św. Jana Chryzostoma, św. Jakuba i św. Bazylego).

Jeszcze w starożytności zatem ukształtował się zasadniczy układ Mszy świętej, podzielonej wówczas na tzw. Mszę katechumenów (do kazania włącznie) i Mszę wiernych. Pozostałość tego rozdzielenia zachowała się w obrządku bizantyjskim, gdy kapłan (diakon, jeśli jest) woła: „Drzwi, drzwi!” (tzn. „zamknijcie drzwi po wyjściu katechumenów”), a nieco później: „Tylko wierni! Módlmy się do Pana!” Pewne drugorzędne różnice w sprawowaniu liturgii kształtowały się w poszczególnych regionach cesarstwa rzymskiego, z zasadniczym podziałem na Wschód i Zachód. Na bazie tych różnic powstały określone obrządki, wśród nich rzymski i bizantyjski, z czasem najbardziej rozpowszechnione. Jak widać powyżej, brakuje tylko w tych schematach części wstępnej. Jej elementy dołączano stopniowo przez wieki aż do XVI stulecia włącznie, czerpiąc je z przygotowujących do Mszy modlitw wiernych świeckich i duchownych.



W Rzymie liturgię mszalną poprzedzał śpiew psalmów i hymnów (z którego powstały laudes, czyli chwalby, obecnie zwane jutrznią), a który wtedy należał do wiernych oraz śpiew na wejście (introit). Kapłani wchodzili pod koniec śpiewu i wówczas następował podstawowy schemat liturgiczny pierwszej części pierwotnego rytu rzymskiego: czytanie, śpiew, modlitwa, powtarzany kilkakrotnie (do dziś pozostało to w liturgii Wigilii Paschalnej i suchych dni). Ten schemat, poprzedzony psalmami i Ojcze nasz, należącymi do ludu, pozostał też w matutinum, dawniej zwanym po polsku jutrznią, a obecnie Godziną Czytań (Joseph Andreas Jungmann, Sprawowanie liturgii. Podstawy i historia form liturgii, Kraków 1992, s. 108-119).

Śpiew Kyrie eleison („Panie zmiłuj się”) jest na Zachodzie szczątkową formą litanii w różnych intencjach (wschodniej ektenii), w której poszczególne wezwania kończyli wierni tymi właśnie słowami (Gospody pomyłuj!). W średniowieczu dodano do ich śpiewu tropy, czyli rozwinięcia po Kyrie, a od ich pierwszych słów pochodzą nazwy poszczególnych melodii (np. Kyrie fons bonitatis etc). Tropy zniknęły w mszale trydenckim, a niektóre przywrócił w 1970 roku nowy mszał, jako opcję.

Hymn Gloria in excelsis Deo („Chwała na wysokości Bogu”) jest jakby najbardziej zwięzłym streszczeniem nabożeństwa uwielbienia poprzedzającego Mszę (laudes). Znajduje się on tylko w rycie łacińskim od VI wieku, zaś na Wschodzie w liturgii godzin. Do XI wieku był intonowany jedynie przez biskupa, a przez kapłanów tylko na Wielkanoc (Johannes Bringtine, Msza Święta, Warszawa 1957, s. 60-64). W tym stuleciu dodano też ciche, osobiste modlitwy kapłańskie, jak Oramus Te, Munda cor, Domine Jesu Christe Fili Dei vivi, czy Placeat Tibi. Około 1210 roku, na polecenie papieża Innocentego III, do Mszału Rzymskiego, to znaczy wówczas papieskiego („Mszał według zwyczaju kurii rzymskiej”), który w następnych stuleciach stał się wzorem dla innych zachodnich rytów, przyjęto modlitwy Ofertorium, pochodzące z obrządku gallikańskiego, w jego różnych partykularnych odmianach.

Mszał Rzymski z 1570 roku jako integralną część Mszy ustanowił Psalm 43 (42) i dwa Confiteor („Spowiadam się”), które dotąd były prywatnymi modlitwami przygotowawczymi celebransów i ministrantów. Do XVI wieku bowiem to antyfona na wejście (introit) stanowiła właściwe rozpoczęcie Mszy, dlatego zaczynając ją, kapłan i służba liturgiczna czynią na sobie znak krzyża. Na tym zakończył się proces kształtowania wszystkich części liturgii Najświętszej Ofiary. Na polecenie Soboru Trydenckiego, następujący po nim papieże dokonali przejrzenia i oczyszczenia z błędów narosłych w trakcie kopiowania przez stulecia, najważniejszych dla Służby Bożej ksiąg: wspomnianego już Mszału (zwanego popularnie z tego powodu trydenckim, w kolejnych edycjach typicznych z 1604 i 1634 roku), Rytuału, Wulgaty, czyli wzorcowego łacińskiego tekstu Biblii (1598 rok) oraz Brewiarza Rzymskiego (1568 rok), zawierającego wzorzec liturgii godzin.

Ukształtowana przez wieki forma liturgii Mszy świętej streszczała bowiem, ale nie wyczerpywała (i nie wyczerpuje) całości liturgicznej modlitwy Kościoła oraz zanoszonej przez ogół wiernych i każdego z osobna. W pierwszych wiekach mnisi odmawiali codziennie wszystkie psalmy, ponadto znosili własne modlitwy i rozważali Pismo Święte. W V i VI wieku nastąpiło podzielenie i uporządkowanie Psałterza, który rozłożono na tydzień i poszczególne pory doby (tzw. godziny, łac. horae). Z czasem dodawano do psalmów antyfony, modlitwy i hymny, które łączyły się tematycznie ze wspomnieniem liturgicznym we Mszy na dany dzień, których również stopniowo przybywało. W ten sposób zintegrowano Liturgię Godzin ze Mszą św.

W obrządku bizantyjskim jest to wyraźnie złączone, gdy w niedzielę liturgia, w pełnej formie, rozpoczyna się rano śpiewaniem Utrenii (matutinum z laudes). Następnie duchowni odmawiają tercję, sekstę i nonę, po czym sprawowana jest Boska Liturgia (Msza św.), a dopełnia ją Weczeria (nieszpory). W niektórych liturgiach orientalnych kapłan odmawia wszystkie psalmy (Msza trwa nawet 4 godziny). Szczątkiem tej integracji w klasycznej liturgii rzymskiej jest np. mini-jutrznia na zakończenie Mszy Rezurekcyjnej w ramach Wigilii Paschalnej.

Na Zachodzie we wspólnotach monastycznych ta integracja była i jest znacznie bardziej widoczna. W tradycji katolickiej ostatnich kilku wieków popularne było śpiewanie godzinek i innych modlitw przed Mszą jako formę ludowej chwalby oraz po południu, czasem zaraz po sumie, nieszporów w języku narodowym z kazaniem dla ludu. Czasem też nieszpory, bądź kompletę kończono błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem. Podczas śpiewu Magnificat w czasie nieszporów kapłan okadza ołtarz (nawiązanie do wieczornej ofiary kadzenia w starotestamentalnej świątyni).

Jednak również Liturgia Godzin nie wyczerpuje całości modlitwy, gdyż brewiarz (łac. breviarium – skrót, wyciąg), jak sama nazwa wskazuje, jest tylko streszczeniem modlitwy uwielbienia Boga i codziennej lektury Biblii. Powstał on w XI wieku, a ukształtował w następnym, na potrzeby podróżujących często legatów i urzędników papieskich, toteż nazwany został wówczas Breviarium Curiae Romanae. Objęto nim wszystkie psalmy, lecz tylko podstawowe hymny, modlitwy i krótkie fragmenty czytań biblijnych na dany dzień, dlatego noszą one nazwę lectio brevis („czytanie krótkie”).

Brewiarz, podobnie jak Mszał, scalił w jednej księdze modlitwy i śpiewy, które do XIII stulecia były spisywane w osobnych kodeksach, takich jak: psałterz (psalmy), antyfonarz (antyfony z liturgii mszalnej i godzin oraz pieśni), kolektarz (modlitwy zmienne, przede wszystkim kolekty), lekcjonarz i ewangeliarz (czytania biblijne), martyrologium (wspomnienia świętych na dany dzień). W skład Mszału wszedł ponadto graduał (zawierał wersety psalmów śpiewane między czytaniami; nazwa księgi oraz części liturgii pochodzi od łac. gradus – stopień, na którym stał kantor). Zapisy melodii do wszystkich części zmiennych zawarto w księdze Liber Usualis. Obrzędy właściwe dla biskupów objął Pontyfikał. W skład Brewiarza zaś weszły krótkie fragmenty pism Ojców Kościoła.


Oprócz zawartości Brewiarza oraz kolejnych skrótów na użytek świeckich: małych oficjów, różnych godzinek i brewiarzy tercjarskich oraz mszalików, powstało w dziejach chrześcijaństwa tysiące tekstów modlitw, pieśni i hymnów śpiewanych przez wiernych na wspólnych modlitwach (w kościołach, domach, przy kapliczkach przydrożnych) oraz indywidualnie. Także Pismo Święte, z którym integralnie związany jest Mszał i Brewiarz, było znacznie szerzej poznawane w kazaniach i innych nauczaniach, a przez coraz szersze grono umiejących czytać, także w osobistej lekturze. Do tego ostatniego zachęcają papieże od czasów św. Piusa X, który ogłosił: „Ponieważ wszystko pragniemy odnowić (lub: ustanowić) w Chrystusie (łac. instaurare omnia in Christo: Ef 1, 10), na niczym nam bardziej nie zależy, jak na tym, aby nasze dzieci nabyły zwyczaju częstego, nawet codziennego czytania Księgi Ewangelii, aby właśnie z niej mogły przede wszystkim nauczyć się, jak można i należy odnowić wszystko w Chrystusie” (List z 21 stycznia 1907 roku popierający Sodalicję św. Hieronima dla Rozpowszechniania Św. Ewangelii):

Omnia in Christo instaurare volentibus, nihil certe Nobis optatius quam ut id moris filii Nostri usurpent, Evangeliorum exemplaria non solum frequenti, sed quotidiana etiam lectione tenere, e quibus maxime addiscitur quo demum pacto omnia in Christo instaurari possint ac debeant.


Papież ten zainicjował proces zmian we wszystkich księgach obrządku rzymskiego, ustalonych po Soborze Trydenckim. W 1911 roku promulgował nowy Brewiarz, zrywający z dotychczasową tradycją układu psalmów, sięgającą V wieku, a w niektórych elementach nawet czasów przed Chrystusem, jak odmawiania codziennie trzech ostatnich psalmów (148-150) na zakończenie laudes (jutrzni). Była to pierwsza „rewolucja liturgiczna” XX wieku, która na jego polecenie miała być kontynuowana, co też uczynił Pius XII wprowadzając w 1945 roku nowy przekład psalmów (z hebrajskiego na łacinę), usuwający Psałterz Gallikański odmawiany powszechnie na Zachodzie od IV wieku. Wreszcie św. Paweł VI wprowadził w 1970 roku kolejną radykalną zmianę w Liturgii Godzin (Paweł Mielcarek, Od pełnego do psałterza łatwiejszego. Z dziejów reformy Brewiarza rzymskiego w wieku XX, Christianitas, 47/2012).

Pius X nakazał też śpiew chorału gregoriańskiego według reformy opactwa w Solesmes, który był sztuczną formą śpiewu, powodując bezpowrotne zaprzepaszczenie znajomości wielowiekowych sposobów jego wykonania, których zapisy nutowe nie oddają (Bartosz Izbicki, Grać Straussa jak w Wiedniu, śpiewać chorał jak w Rzymie, Christianitas, 47/2012). Ponadto polecił on rozpoczęcie prac nad zmianami w Wulgacie, czytanej przez Kościół łaciński od IV wieku, modyfikowanie według tekstów greckich i hebrajskich oraz poprawianie rzekomych błędów. Trwały one aż do 1979 roku, gdy wydano tekst tzw. Neo-Wulgaty. Tenże papież także dał impuls do zmian w liturgii Mszy świętej, dokonując znaczących reform rubryk (zebranych w nowej edycji typicznej Mszału Rzymskiego z 1920 roku, już za pontyfikatu Benedykta XV), a przede wszystkim wprowadzając pojęcie „aktywne uczestnictwo” wiernych (łac. activa, bądź actuosa participatio), jako cel przyszłych reform (już u progu swego pontyfikatu, w motu proprio Tra le sollecitudini z 22 listopada 1903 roku).


W latach 20. XX wieku pojawiły się postulaty zmian w samym rycie Mszy św., które zaczął realizować Pius XII, wśród nich reformy liturgii Wielkiego Tygodnia z 1955 roku. Kolejne zmiany w tekstach Mszału Rzymskiego wprowadzono w latach 1960-1962 (zebrane w kolejnej edycji typicznej z 1962 roku), a następne, w oparciu o Konstytucję o Liturgii soboru watykańskiego II, coraz bardziej znaczące, w 1965, 1967 i 1968 roku. Rok później został promulgowany nowy Mszał, który wszedł w życie na całym świecie w 1970 roku i jest dziś powszechnie znany.

Ponieważ ów nowy Mszał Rzymski zawierał znaczące zmiany w tekstach oraz łączył się z innym sposobem sprawowania oraz rozumienia liturgii Mszy świętej, już od 1969 roku pojawiły się postulaty wśród niektórych duchownych i świeckich, aby zachować możliwość celebracji według tradycyjnego rytu. Pojawiła się zarazem kwestia, której wersji ksiąg się trzymać (od roku 1958 do 1968). W 1971 roku Watykan udzielił indultu na możliwość odprawiania liturgii według Mszału w wersji z lat 1965-67 dla Anglii i Walii. W 1984 roku Kongregacja Doktryny Wiary skierowała do wszystkich biskupów list Quattuor abhinc annos, w którym z polecenia papieża św. Jana Pawła II, informuje o możliwości sprawowania jej według Mszału z roku 1962. Wydany przez niego cztery lata później List Apostolski motu proprio Ecclesia Dei potwierdził, iż chodzi o wydanie typiczne z tegoż roku.

Papież Benedykt XVI, w Liście Apostolskim motu proprio Summorum Pontificum z 7 lipca 2007 roku, przypominając zawsze obowiązującą możliwość odprawiania Mszy św. w tradycyjnej formie, również sprecyzował w art 1, 2, 3 i 5 tego listu, iż należy stosować edycję św. Jana XXIII z roku 1962. W art. 9 zaś potwierdził możliwość stosowania przy udzielaniu innych sakramentów tradycyjnego Rytuału i Pontyfikału oraz odmawiania Brewiarza w wersji z 1962 roku. Instrukcja wykonawcza do tego listu, Universae Ecclesiae z 2011 roku, przypomina te stwierdzenia dodając, iż sprawowanie liturgii w rytach zakonnych dozwolone jest także według ich stanu z roku 1962. Instrukcja ta zasygnalizowała też możliwość uzupełniania tradycyjnego Mszału o nowe wspomnienia świętych i prefacje, zapowiadając wydanie przepisów regulujących ten organiczny rozwój rzymskiego obrządku składania Bogu Najświętszej Ofiary.


Artykuł ten zawarty jest w książce Szymona Orkisza Servite Domino. Podręcznik dla ministrantów i ceremoniarzy do liturgii w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego i stanowi części 2-6 jej Rozdziału I "Krótka historia Najświętszej Ofiary i rytu rzymskiego", mojego autorstwa. Opublikowany został przed Traditionis custodes, toteż nie porusza tej kwestii.


19 stycznia 2017

Modlitwa za Ojczyznę i Prezydenta RP


Króluj nam Chryste!

Słowo Boże, ustami św. Pawła Apostoła (1 Tm 2, 1-4), naucza:
Zalecam więc przede wszystkim, by prośby, modlitwy, wspólne błagania, dziękczynienia odprawiane były za wszystkich ludzi: za królów i za wszystkich sprawujących władze, abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne z całą pobożnością i godnością. Jest to bowiem rzecz dobra i miła w oczach Zbawiciela naszego, Boga, który pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy.

Konkordat pomiędzy Stolicą Apostolską a Rzecząpospolitą Polską, zawarty w 1925 roku, w Artykule VIII stanowił:
W niedziele i w dzień święta narodowego Trzeciego Maja księża odprawiający nabożeństwa odmawiać będą modlitwę liturgiczną za pomyślność Rzeczypospolitej Polskiej i jej Prezydenta.

W związku z tym Rytuał Rzymski dla diecezji polskich posiada stosowną modlitwę w wersji polskiej i łacińskiej, którą odmawiali księża z ludem we wszystkie niedziele i 3 maja po sumie. Modlitwę tę zawierały też dawne modlitewniki do codziennego odmawiania przez wiernych. To jak najbardziej słuszna tradycja, którą warto kontynuować, zwłaszcza przez tych, którym drogie jest budowanie Królestwa Chrystusa w Polsce.

Jest to szczególnie aktualne w obecnym czasie, gdy wrogowie naszej Wiary i Ojczyzny podejmują wciąż nowe operacje przeciwko niej, a podburzany przez nich motłoch miota codziennie nieustanne przekleństwa na władze Rzeczpospolitej Polskiej i jej najważniejsze osoby.

Aby co najmniej zablokować demoniczne działania naszych nieprzyjaciół, niezbędne są konkretne, ukierunkowane, głębokie modlitwy, będące autentyczną walką duchową. Podstawowym schematem, punktem wyjścia i abecadłem takiej modlitwy do codziennego stosowania jest właśnie tekst z Rytuału:


K. Zbaw, Panie, Rzeczpospolitą naszą.
W. Która w Tobie, Boże mój, nadzieję pokłada.
K. Ześlij jej, Panie, pomoc z przybytku swego.
W. Z nieba wysokiego ją wesprzyj.
K. Niech nie bierze nad nią góry nieprzyjaciel.
W. A duch nieprawości niechaj jej nie szkodzi.
K. Niech Bóg sprowadzi pokój do domów jej.
W. I bezpieczeństwo do jej posiadłości.
K. Panie, wysłuchaj modlitwy mojej.
W. A wołanie moje niech do Ciebie przyjdzie.
(K. Pan z wami.
W. I z duchem twoim.)
 
K. Módlmy się.
Prosimy Cię, Panie, za
wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski i świętych Patronów naszych, ochraniaj Rzeczpospolitą naszą od wszelkich przeciwności, a gdy całym sercem korzy się przed Tobą, zasłoń ją łaskawie od zasadzek nieprzyjacielskich.
Podaj, prosimy Cię, Panie, słudze swemu Andrzejowi Dudzie, Prezydentowi Rzeczpospolitej, prawicę niebieskiej pomocy, aby całym sercem Cię szukał, a o co godnie Cię prosi, niech wszystko otrzymać zdoła. Przez Chrystusa Pana naszego.
W. Amen.
K. Pomoc Boża niech będzie zawsze z nami.
W. Amen.



V. Salvam fac Rempublicam nostram, Domine.
R. Deus meus, sperantem in Te.
V. Mitte ei, Domine, auxilium de sancto.
R. Et de Sion tuere eam.
V. Nihil proficiet inimicus in ea.
R. Et filius iniquitatis non nocebit ei.
V. Fiat pax in virtute Tua.
R. Et abundantia in turribus Tius.
V. Domine, exaudi orationem meam.
R. Et clamor meus ad Te veniat.
V. Dominus vobiscum.
R. Et cum spiritu tuo.

Oremus.
Defende, quaesumus, Domine, beata Maria semper Virgine Regina Poloniae et Sanctis nostris Patronis intercedentibus, istam ab omni adversitate Rempublicam; et toto corde Tibi prostratam, ab hostium propitius tuere clementer insidiis.
Praetende, Domine, quaesumus, famulo Tuo Andreo Praesidi Reipublicae dexteram caelestis auxilii: ut Te toto corde perquirat, et, quae digne postulat, assequi mereatur. Per Christum Dominum nostrum.
R. Amen.
V. Divinum auxilium maneat semper nobiscum.
R. Amen.

14 stycznia 2017

Litania do Chrystusa Króla


Króluj nam Chryste!
- zawsze i wszędzie.

Ratunek i zbawienie dla współczesnego człowieka znajduje się tylko w czci dla Chrystusa jako Króla, w uznaniu uprawnień wynikających z władzy, jaką On sprawuje, oraz w doprowadzeniu do powrotu poszczególnych ludzi i całej ludzkiej społeczności do chrześcijańskiego prawa prawdy i miłości.
Pius XII, encyklika Summi Pontifictus

Ta cześć wyrażać się więc musi zarówno w wymiarze osobistym, jak i społecznym, w życiu religijnym i politycznym. Jednym ze sposobów oddawania czci Chrystusowi jako Królowi oraz poznawania Go, jako takiego, jest odmawianie i rozważanie Litanii do Chrystusa Króla, zaczerpniętej z modlitewnika Arcybractwa Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa „Godzina Obecności przy Sercu Bożym”.




Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże zmiłuj się nad nami.

Chryste Królu, Boże z Boga, Światłości z Światłości, Przyjdź Królestwo Twoje!
Chryste Królu, Obrazie Boga niewidzialnego,
Chryste Królu, w którym wszystkie rzeczy stworzone są,
Chryste Królu, przez którego świat jest stworzony,
Chryste Królu, z Dziewicy zrodzony,
Chryste Królu, prawdziwy Boże i prawdziwy Człowiecze,
Chryste Królu, uwielbiony przez pastuszków i Trzech Króli,
Chryste Królu, Prawodawco najwyższy,
Chryste Królu, Źródło i wzorze wszelkiej świętości,
Chryste Królu, Drogo, Prawdo i Życie nasze,

Chryste Królu, któremu jest dana wszelka władza na niebie i na ziemi, Panuj nad duszami
Chryste Królu, Kapłanie Przedwieczny,
Chryste, Królu rozumu,
Chryste, Królu woli,
Chryste, Królu cierpienia, cierniem ukoronowany,
Chryste, Królu pokory, przez urąganie szkarłatem odziany,
Chryste Królu, Oblubieńcze Dziewic,
Chryste Królu, który w Marii Magdalenie uczciłeś życie pokutne,
Chryste Królu, którego Królestwo nie jest z tego świata,
Chryste Królu, przez królewski Dar Twojej Miłości, Eucharystię świętą,

Chryste Królu, Arcydzieło wszechmocy Ojca i miłości Ducha Świętego, Panuj nad rodzinami
Chryste Królu, który podniosłeś małżeństwo do godności sakramentu,
Chryste Królu, któryś uczynił pierwszy cud na godach w Kanie Galilejskiej,
Chryste Królu, najmilszy Przyjacielu dzieci,
Chryste Królu, który przez swe życie ukryte w Nazarecie dałeś przykład rodzicom i dzieciom,
Chryste Królu, który przez robotę rąk Twoich uszlachetniłeś i uświęciłeś pracę
Chryste Królu, który wskrzesiłeś z umarłych i oddałeś rodzinie młodzieńca z Naim, córkę Jaira i przyjaciela swego Łazarza,
Chryste Królu, który przebaczyłeś grzesznej niewieście,
Chryste Królu, przez Twoją miłość dla Maryi i Józefa,

Chryste Królu Królów i Panie nad Panami, Panuj nad narodami
Chryste Królu wieków nieśmiertelny,
Chryste Królu chwały wiecznej,
Chryste Królu, który kierujesz wojnami,
Chryste Królu, Książę Pokoju,
Chryste Królu, który na Swych ramionach nosisz znamię Panowania,
Chryste Królu, którego Królestwu nie będzie końca,
Chryste Królu, który zasiadasz nad Cherubinami,

Chryste Królu, przez miłość, jaką we wszystkich czasach świadczyłeś narodom, które Ci były wierne, Panuj nad swymi nieprzyjaciółmi
Chryste Królu, który „strącasz władców z tronu, a wywyższasz pokornych”,
Chryste Królu, który druzgoczesz królów w dniu gniewu Twego,
Chryste Królu, który śmiercią na krzyżu piekło pokonałeś,
Chryste Królu, który zmartwychwstaniem Twoim śmierć zwyciężyłeś,
Chryste Królu, który przyjdziesz sądzić żywych i umarłych,
Chryste Królu, w dniu Twojej potęgi, w chwale Świętych Twoich,
Chryste Królu, przez Twoją miłosną modlitwę na krzyżu: „Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią”,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie!
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie!
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami!

P. Królestwo Jego rozszerzać się będzie.
W. A pokój trwać będzie bez końca.

P. Módlmy się.
Wszechmogący, wiekuisty Boże, który wszystko odnowić chciałeś przez Najmilszego Syna Twego, Króla wszechświata, racz w dobroci Twojej sprawić, aby wszystkie narody, rozdzielone przez grzech, poddały się słodkiej władzy Twojej. Przez tegoż Pana naszego Jezusa Chrystusa, który z Tobą żyje i króluje przez wszystkie wieki wieków.

W. Amen.

08 czerwca 2016

Uzdrowienie z nieprawego poczęcia


Króluj nam Chryste!

Współcześnie mamy do czynienia z coraz większą liczbą związków niesakramentalnych, czy nieformalnych; coraz więcej dzieci rodzi się poza małżeństwem. Niektóre środowiska dążą do prawnego zrównania takich związków z małżeństwami. Także w Kościele katolickim obserwujemy ostatnio silne dążenie do rozmycia świadomości grzeszności takich związków.

Bardzo rzadko i niewiele mówi się zaś o duchowym zagrożeniu dla dzieci zrodzonych poza sakramentalnym małżeństwem. Praktycznie nie ma zupełnie świadomości, iż duchowo dzieckiem nieślubnym jest się poprzez poczęcie, a nie tylko narodzenie poza małżeństwem. Pojawiają się jednak głosy przypominające o tym, np. o. Kosma Budziński, misjonarz franciszkański, praktykujący różnego rodzaju modlitwy o uzdrowienie duszy, pisał kilka lat temu: „Dziecko poczęte poza związkiem sakramentalnym może cierpieć na duszy i psychice z powodu grzechu swojej matki [i ojca – dodane przeze mnie]; podobnie poczęte w gwałcie czy niechciane lub odrzucone przez swoich rodziców”.

Poczęcie pozamałżeńskie stanowi więc poważny problem dla duszy dziecka, który wymaga procesu uzdrowienia przez Bożą łaskę. Dlatego „sprytne” rozwiązanie, stosowane przez tak wiele par, brania ślubu gdy już poczęte zostało dziecko, czyni je ślubnym według dawnego prawa kanonicznego od wieków obowiązującego (można było też dziecko uczynić „prawym” nawet po narodzeniu, jednak nie wolno było mu udzielić święceń kapłańskich, ani przyjąć go do zakonu, chyba że za dyspensą), nie usuwa to jednak pieczęci nieprawego poczęcia, raniącego jego duszę.

Zranienia duszy nie są grzechami, nie obciążają winą, jak usiłują wmawiać ludziom powierzchowni krytycy modlitw o uzdrowienie duszy, ale są ranami będącymi skutkiem grzechów własnych i innych ludzi, którzy nas skrzywdzili. Rany takie są bolesne, utrudniają życie i osłabiają osobowość.

Pan Jezus wziął na siebie nasze choroby, On dźwigał nasze boleści, a w Jego ranach jest nasze zdrowie (zob. Iz 53, 4-5). On wykupił nas z przekleństwa Prawa, abyśmy żyli w wolności dzieci Bożych (zob. Rz 8, 1-4; Ga 4, 4-5). W Nim jesteśmy pojednani z Bogiem Ojcem i wybrani przez Niego już przed założeniem świata, abyśmy byli święci i niepokalani przed Jego obliczem (por. Ef 1, 4). Przez Niego przyjmujemy od Ojca nasze dziedzictwo, bowiem jesteśmy dziedzicami Boga i współdziedzicami Jezusa Chrystusa (zob. Rz 8, 17), będąc Jego braćmi i siostrami. To jest nasza prawdziwa tożsamość, bez względu na okoliczności poczęcia, o ile pozostajemy w łączności z Trójcą Świętą.

W Chrystusie nie muszą więc nas obciążać przekleństwa Prawa, które mogą działać w nienawróconym człowieku:

Nie wejdzie syn nieprawego łoża do zgromadzenia Pana, nawet w dziesiątym pokoleniu nie wejdzie do zgromadzenia Pana (Pwt 23, 3); A rozplenione mnóstwo bezbożnych nie odniesie korzyści, z cudzołożnych odrośli wyrosłe — nie zapuści korzeni głęboko ani nie założy podwaliny niezawodnej. Jeśli nawet do czasu rozwinie gałęzie — wstrząśnie nimi wiatr, bo słabo utwierdzone, i wyrwie z korzeniami wichura. Połamią się nierozwinięte gałęzie, a owoc ich bezużyteczny, niedojrzały do jedzenia i do niczego niezdatny. Bo dzieci zrodzone z nieprawego pożycia, przy osądzeniu rodziców, świadczą o ich przewrotności (Mdr 4, 3-6); Dzieci cudzołożnicy nie zapuszczą korzeni, gałązki te pozbawione będą owocu [...] Potomkowie bezbożnych nie wypuszczą latorośli, bo ich nieczyste korzenie są na urwistej skale (Syr 23, 25; 40, 15).


Nikt nie musi zatem dźwigać także rany nieprawego poczęcia. Jeżeli jest chrześcijaninem, złączonym poprzez łaskę uświęcającą z Bogiem w swym duchu, może przyjmować też od Niego uzdrowienie duszy, które jest procesem. Bardzo pomocne w nim są konkretne modlitwy o tę łaskę. Nie są to ściśle określone rytuały, działające bezwarunkowo automatycznie, lecz ogólne sposoby rozmowy z Panem Bogiem, aby przyjąć od Niego łaskę uzdrowienia i pełniejszego życia oraz wyznania pozwalające przemieniać swój sposób myślenia i odczuwania oraz zakorzenione w sercu złe przekonania o sobie.

Im więcej jest w społeczeństwie dzieci poczętych poza małżeństwem oraz w innych niebożych okolicznościach (także w ramach małżeństwa sakramentalnego), takich jak: przymus, użycie antykoncepcji, nieplanowanie i odrzucanie dziecka, grzeszne, lub tylko wypływające z samej pożądliwości fizycznej pożycie itp., tym więcej dostrzegamy typowych dla tego zranienia duszy problemów, takich jak: poczucie odrzucenia, wykorzenienia, brak odczuwania posiadania domu ojcowskiego, dziedzictwa narodowego, odczucie wewnętrznej pustki, własnej nicości, niepotrzebności, jakiejś głębokiej frustracji, różnych form samoodrzucenia.

Oczywiście nie każda osoba poczęta w wyżej wymienionych, niekorzystnych okolicznościach, które obejmuje szerokie rozumienie nieprawego poczęcia, odczuwa takie problemy i nie każda, która je odczuwa, ma je z tego powodu. Zranienia dotykają ludzi w różny sposób i różnie oni na nie reagują. Pieczęć taka nie pozbawia dziecka możliwości życia w łasce.

Wielki XVII-wieczny święty z Ameryki Południowej, brat Marcin od Miłości de Porres, dominikanin, był Mulatem nieślubnego pochodzenia. Odznaczał się nadzwyczajną pokorą i miłością do ludzi oraz dobrocią dla zwierząt, miał dar prorokowania i uzdrawiania, czynił niezwykłe i osobliwe cuda, jak wskrzeszenie psa zabitego przez współbrata, wskrzesił też innego z braci zakonnych.


Św. Marcin de Porres


Cudowna Boża łaska może wszystkiego dokonać, lecz należy się na nią otworzyć i współpracować z nią. Jednym z najważniejszych sposobów współpracy z łaską jest oczywiście modlitwa. Poniżej przedstawiony tekst „Modlitwy o uzdrowienie z nieprawego poczęcia” jest przeznaczony do osobistego odmawiania i stanowi ogólny schemat takiej modlitwy, który potrzebujący może dostosować do swoich potrzeb i używać też wielokrotnie jej całości, bądź części.

Wierzyć należy, że Bóg zawsze wysłuchuje naszych próśb, które są zgodne z Jego wolą (zob. J 14, 13-14; 15, 7. 16), a tak jest przecież w tym wypadku, gdyż posłał On swego Syna, zrodzonego z Niewiasty, aby nas wykupić z niewoli Prawa, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo, jak nas uczy List do Galatów 4, 1-7. To już się dokonało w nas, gdy przyjęliśmy Słowo, otrzymując moc, abyśmy się stali dziećmi Bożymi (zob. J 1, 12), ale będąc nieletnimi, czyli niedojrzałymi w wierze, nie doświadczamy w sobie pełni darów tego dziecięctwa. Słowo to dobrze jest więc wpierw rozważyć i odnieść do siebie:

"I to wam jeszcze powiem: Jak długo dziedzic jest nieletni, niczym się nie różni od niewolnika, chociaż jest właścicielem wszystkiego. Aż do czasu określonego przez ojca podlega on opiekunom i rządcom. My również, jak długo byliśmy nieletni, pozostawaliśmy w niewoli żywiołów tego świata. Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z Niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo. Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze! A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej".

W tym Duchu, każda osoba, mająca świadomość jakichkolwiek złych okoliczności swego poczęcia, może w osobistej modlitwie powierzyć Bogu Ojcu, którego już jest dzieckiem przez łaskę i wiarę, wszystkie te problemy. Po odmówieniu podanej modlitwy dobrze jest dalej trwać w ciszy przed Bogiem, słuchając Go w swym sercu, aby doświadczyć dalszego uzdrowienia i pociechy.

Jestem ukochanym dzieckiem Boga Ojca




Modlitwa o uzdrowienie z nieprawego poczęcia



Ojcze nieskończenie dobry, jestem Twoim dzieckiem i dziedzicem, zostałem przez Ciebie wybrany, oczekiwany i stworzony. Dziękuję Ci za to, że Ty jesteś moim Ojcem.
Mam jednak świadomość, że moje poczęcie fizyczne dokonało się w sposób niezgodny z Twoim Prawem. Dlatego dzisiaj wyznaję grzech mojego ojca i mojej matki i postanawiam im to teraz przebaczyć. Nie będę ich więcej potępiać za ten grzech. Uwalniam ich od osądu za ten grzech oraz od osądu za jego konsekwencje w moim życiu.
Proszę Cię, Panie, przebacz mi każdy sposób, w jaki ulegałem skutkom tego grzechu, ciężarom, które wniósł do mojego życia oraz przekleństwom, które z niego wynikają. Przyjmuję Twoje przebaczenie.
W imieniu Jezusa Chrystusa przejmuję władzę nad przekleństwem nieprawego poczęcia. Wyrzekam się grzechu, skłonności do cudzołóstwa i przekleństw pochodzenia z nieprawego łoża. Łamię ich moc i odwołuję całe przeznaczenie, które się z nimi wiąże. Uwalniam się od przeznaczenia, które wyznaczył mi wróg, a wybieram wolę oraz cele wyznaczone przez Boga dla mojego życia. Przez dzieło odkupienia Jezusa dokonane na krzyżu łamię tę moc nad moim życiem [i życiem moich potomków].
Dzięki władzy, którą posiadam jako dziecko Boże, rozkazuję szatanowi siedmiokrotnie zwrócić mi to, co zostało przez niego ukradzione z powodu tego grzechu i jego konsekwencji w moim życiu oraz z powodu przekleństw, które są wynikiem tego grzechu.
Jestem wykupiony z przekleństwa Prawa. Nie muszę ponosić ani tolerować przekleństw wynikających z Prawa, ponieważ jestem w Jezusie i mocno utwierdzony w Jego sprawiedliwości. Nie pozwolę, aby jakiekolwiek przekleństwo Prawa przyszło na mnie i zawładnęło moim życiem. Jestem odkupiony przez drogocenną Krew Chrystusa! Żadne z tych przekleństw nie przyjdzie na mnie. Jestem w Jezusie Chrystusie i On mnie uwolnił.

Od dzisiaj będę wierzyć, że:
  • Przychodząc przez moją mamę, przyszedłem na świat od Boga, który mnie Stworzył.
  • Tak jak Duch Święty unosił się nad wodami przy stworzeniu świata, tak unosił się nade mną w czasie poczęcia. Bóg powołał mnie do istnienia. Nie jestem pomyłką, przypadkiem, ani problemem.
  • Boża ręka wybrała mnie, abym tu był.
  • Bóg może i sprawi, że to Jego plany wobec mojego życia się wypełnią.
  • Bóg złamał jarzmo ucisku z mojego karku i zdjął kajdany z moich rąk i nóg. Już więcej nie jestem niewolnikiem wroga. Teraz jestem nowonarodzonym dzieckiem Boga i będę mu służyć z własnego wyboru i w wolności.
  • Mam przeznaczenie, które bierze swój początek w zamiarze Boga jeszcze przed założeniem świata.
  • Bóg ma cel i plany dla mojego życia i są to plany o pokoju, a nie o niedoli, chce mi zgotować przyszłość i natchnąć mnie nadzieją. On wybrał dla mojego życia najlepsze rzeczy i obdarowuje mnie nimi z największą radością. On pragnie, abym żył w obfitości.
  • Bóg wyprowadził mnie z miejsca zła, dał mi nowe serce i odnowił mojego ducha, abym mógł wypełniać Jego wolę.
  • Jestem Jego dziedzicem i domownikiem.
  • Bóg ukochał mnie odwieczną miłością i przyciągnął mnie do siebie troskliwą dobrocią. Kocha mnie tak bardzo, że wyznaczył dla mojego życia plan i cel – powodzenie i wieczne szczęście. Zgotował mi przyszłość i chce mnie natchnąć nadzieją. On przyprowadzi do mnie tych, którzy mnie będą kochać i będą częścią wypełnienia tego celu.
  • Bóg polecił wypełnienie się obietnic dla mnie i ustanowił je w moim życiu. Jego przymierze ze mną jest potwierdzone, ustalone, zabezpieczone, udowodnione i sprawdzone! Jest moje na wieki!
  • Mój „koniec” będzie lepszy niż początek.

Panie Jezu, proszę Cię, abyś poprzez moc Ducha Świętego usunął ze mnie zakorzeniony wszelki wstyd, brak poczucia bezpieczeństwa i strach wynikające z braku przynależności, z powodu poczucia, że nie mam prawa tu być, poczucia bezdomności, nicości, pustki i z powodu utraty mojej tożsamości. Przyjmuję Bożą wolność od zranienia nieprawego poczęcia i od wszystkich skutków, które są jego konsekwencją.
Boże Ojcze mój, przyjmuję Twoją Miłość i moją nową, odwieczną tożsamość pochodzenia od Ciebie. Wyznaję, że jestem Twoim dzieckiem: dziedzicem Boga i współdziedzicem Chrystusa; prawym mieszkańcem Twego Domu i częścią Bożej Rodziny.
Amen.